2006-03-08 21:16:42 >> ********************

Gdybyśmy się po raz ostatni spotkali
Na drodze do nienawiści
Nieszczęśliwie obojętni
Przepełnieni smutkiem
W żałobie po nienarodzonym uczuciu
Gdybyśmy się po raz ostatni spotkali
Na drodze pożegnania
Ostatni raz pokazałabym Ci
Że choć kochać nie potrafię...
Kocham Ciebie
Gdybyśmy się po raz ostatni spotkali
Na drodze rozczarowań
Powiedziałabym ci "żegnaj"
Milczeniem...


Po raz kolejny, znów ten san... niezmienny wiersz... dla ciebie Leonku... dla mojej namiętności potraktowanej aborcją...
skomentuj (21)




2006-02-25 17:21:35 >> ********************

Kochanie jestem trędowata!!!
Nie taką mnie chciałeś... wiem...
ty uparty...
jesteś złodziejem moich myśli...
mojego niebieskozielonofioletowojakiegoś tam nieba z gwiazdami suchymi jak łza
ty..
jesteś moją tęsknotą...
gdy w ciemności rozpaczliwie szukam ciepła twojej dłoni...
ach ty bezimienny...

coraz ostrożniej kochasz... częściej milczysz...
NA WIECZNOŚĆ!!!
NA MIŁOŚĆ!!!
z PAMIĘCI!!!
PONAD CZAS!!!
bezczelnie będę cię nienawidzić w ciszy głuchej...
i pić kolejne porcje kropelek na uśmierzanie świadomości
jak w niekończończącym się galopie którego zakończenie zna tylko ktoś nieznany...

Kochanie moje myśli są trędowate!!!
Taką mnie chciałeś...
Taką mnie stworzyłeś...

"on tylko chciał ją kochać
aż do śmierci
wysoki sądzie"





nie ma we mnie cierpienia ani litości... jest za to żal do autora tragedii kończącej się śmiercią... a mimo wszystko nie pomodlę się przed snem bo tego mi nie wpojono...
skomentuj (5)




2006-02-10 04:33:21 >> [*] 9.02.2006r [*] Spoczywaj w spokoju... Babciu

Znow śmierć pisze swój żałobny wiersz
Bez ostatniego pożegnania zabiera kogoś...
I choć wiem że tak mósi być...
Ból serce ściska... w oczach są łzy...
Jak mogłaś ją zabrać??
Ty wredna SUKO!!!!
Jak mogłaś odebrać ją mi??
Jak mam żyć??
Jak prosić o śmiech??
Gdy jej nie ma...
Gdy nie ma jej łez...
Wciąż pamiętam jej twarz
Pamiętać chce
Zmarszczki...
Okulary...
I szary płaszcz...
Każdy jej śmiech...
Każdą jej łze...
I setnego papierosa...
W studni bez dna utopie swój szept...
Swój lęk i cichy płacz...
I krzyknę głośno BABCIU WRÓĆ!!!...
Nim ogień życia wypali się w nas...

Jest godzina 4:31 na moim komputerowym zegarku... ja wciąż nie potrafie zasnąć... zebrać myśli... moje oczy sprawiają wrażenie krzyczących z bólu od łez... była dla mnie kimś ważnym... i tak... jak magia... pyk i już jej nie ma... bolesne...
skomentuj (9)



Design by NORMAL from LINKUP

GUEST BOOK

LOOK

WRITE

LINKI

To kocham... tam wracać chcę...
Srebrna Góra
Firey

Będę pamiętać... o was nie zapomnę...
Igusia jej fotki... ona ma talent
Beybe taka jedna... szalona dama...
Aniołek skrzydła bez piór... a i tak potrafi latać...
Sierściuch Czas zmienia... jestem pod wrażeniem
Simson Ambicja... w tym trwaj...
Naomi Kochana...
Pysia 9 Lat... wciąż ta sama klasa...
Igusia Moje góru... ty najlepiej wszystko wiesz
Nyna Nie zapomne... ROWY 2002
Rysiu Taki jak zawsze... roześmiany


ARCHIWUM

2006
marzec
luty